Rycerz Oleg Dolata

PL ENDEFRITES
Oleg Dolata
Oleg Dolata
Smok (choroba):

Siatkówczak - nowotwór złośliwy

Cel zbiórki:

Dalsze leczenie

Mamy już: 20.429 PLN


Aktualizacja 31.01.2015
Oluś postanowił przekazać zgromadzone na koncie środki pieniężne, w kwocie 3787pln  na rzecz Piotrusia Wróbel.


Wybraliśmy Klinikę w Essen, mieliśmy nadzieje,że się uda… Niestety po podaniu chemii guz zaczął plamić i Oluś stracił oczko… Ale uratował życie” – mówią rodzice 3,5-letniego Olega Dolaty.

Oluś urodził się 24.06.2012 roku, ważył 3,430kg i mierzył 55cm. Dostał 10 punktów Apgar.
W 2 dobie po porodzie w lewym uszku pojawił się stan zapalny, pobyt w szpitalu przedłużył się do 9 dni.
Rodzice i rodzeństwo cieszyli się nowym członkiem rodziny aż do czerwca 2014 roku.
Wtedy pojawił się odblask w lewym oczku Olusia. Przerażeni rodzice szybko udali się do lekarza.
Pierwszy lekarz okulista stwierdził, że „nic tam nie ma”, ale odblask pojawiał się coraz częściej i rodzice nie dali za wygraną.
Zaczęliśmy szukać na własna rękę, jako rodzice trójki dzieci, wiemy jak powinno wyglądać zdrowe oko… Internet podpowiadał SIATKÓWCZAK…! Udało się dostać do specjalisty w Poznaniu, gdzie stwierdzono mały guzek i zdiagnozowano siatkówczaka. Serca nam zamarły…”
Diagnozę potwierdzili lekarze z warszawskiego Centrum Zdrowa Dziecka.
Już na pierwszym badaniu dr.Hautz powiedział, że oczko nadaje się do usunięcia i zlecił Olusiowi chemię.
Po 6 dawkach chemii lekarz stwierdzili, że guzki są nieaktywne i że na to oko Oleg nie widzi, a więc trzeba je usunąć!
Nie wyraziliśmy zgody i pojechaliśmy do kliniki do Essen gdzie Pani doktor powiedziała po badaniu,że oczko nadaje się do leczenia! Według jej opinii z badań wynikało, że nerwy wzrokowe są niezajęte, w oku znajdują się 2 małe guzy – są one nieaktywne, natomiast 3 guz jest większy i w połowie aktywny i jest ryzyko iż po amputacji doszłoby do przerzutów!”- dodaje mama Marzena.

Rodzice postanowili walczyć – udało się uzbierać na leczenie w niemieckiej Klinice i rozpoczęto leczenie. Niestety 25 lutego 2015 roku, na facebookowym fanpage Olusia pojawił się post:
Mamy dla was okropne wieści…🙁
Niestety po dwóch dniach badania i naradzania się lekarzy w klinice w Essen, zapadła decyzja…
MELPHALAN NIE ZADZIAŁAŁ!:(
To ogromna tragedia, ponieważ lekarze zdecydowali,że 6-go marca odbędzie się operacja usunięcia oczka…
Mama dostała informację, że guz plami…i trzeba ratować życie i drugie oczko!
Po zabiegu usunięcia dostanę pewnie jakąś terapię.. będą się odbywać dalsze badania , diagnozy…
Jego jedyna szansa wygrać ze złośliwym nowotworem,który mimo podania MELPHALANU prosto do oka, rozsiał się bardzo gęsto:(
Nie ma już czasu na inne rozwiązania:(
Każdy dzień pogarsza sytuację.. Mam pecha i wyjątkowo zjadliwego i złośliwego siatkówczaka..
STRACĘ OKO… NIC SIĘ JUŻ NIE DA ZROBIĆ..
To straszna tragedia:( ”

9 dni później Olegowi operacyjnie odjęto oko. Prawie rok po tych traumatycznych dla rodziny i dzielnego Rycerza wydarzeniach, koszmar się nie skończył. Rodzice muszą pilnować i kontrolować w Klinice w Essen stan zdrowia swojego synka, w obawie przed przerzutami, które mogą nastąpić nawet przez najbliższe 3-4 lata!

Oluś ma rodzeństwo – 11-letniego Krystiana i 5-letnią Zuzię, takie wyjazdy to ogromne obciążenie finansowe. W zależności o tego jaki uda nam się pożyczyć samochód, bo nasz własny czasem odmawia posłuszeństwa i ma chyba ze 100 lat, samo paliwo w jedną stronę to koszt ok 300zł. W Klinice musimy pojawiać się co 3-4 miesiące! W zależności od tego jakie badania będą przeprowadzone, w Klinice musimy zapłacić czasem nawet i 400 euro, do tego dochodzi rezonans około 400 euro i badanie genetyczne do 1400 euro. Oprócz tego co najmniej dwa razy w roku musimy wymienić Olusiowi epiprotezę – synek rośnie, proteza niestety musi wraz z nim. Koszt takiej wymiany to jednorazowo nawet i 2000 złotych. Do tej pory staraliśmy się jak mogliśmy, pożyczaliśmy, mąż więcej pracował, dzięki pomocy ludzi o wielkim sercu i ich paczkom, dzieci miały co jeść i w co się ubrać. Ale jest już coraz ciężej… Nie możemy teraz przestać kontrolować naszego synka… Tyle już przeżył” – zasmucona mama całuje Olega w obrośniętą złotymi włoskami główkę, jednocześnie nie puszczając dłoni męża.

Nie zostawimy rodziców samych w tych trudnych chwilach!

Więcej:Zdążyć przed Siatkówczakiem – Oleg Dolata się nie podda


Wesprzeć Olusia można też darowizną w sposób tradycyjny, tytułując przelew

„DAROWIZNA DLA OLEGA DOLATY”
FUNDACJA RYCERZE I KSIĘŻNICZKI
UL. ZAGÓJSKA 2/4 /85
04-101 Warszawa
Nr. Konta:
PKO Bank Polski SA
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
Do wpłat zagranicznych Swift:
BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
KRS: 0000557412
NIP: 1132889703

Płatności

Przelew tradycyjny: Fundacja Rycerze i Księżniczki
PKO Bank Polski
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
Tytułem: "Darowizna - Oleg Dolata"
Ekspresowe płatności (wystarczy jeden klik): 10 PLN 20 PLN 50PLN
100 PLN Sam ustal Płatności obsługuje PayU LUB:
toplu sms hizmeti